Statystycy wskazali najlepszych piłkarzy ostatnich miesięcy. Oni błyszczeli najbardziej

Statystycy wskazali najlepszych piłkarzy ostatnich miesięcy. Oni błyszczeli najbardziej

Wyliczono najlepszych

Analitycy CIES zaprezentowali zestawienie najlepszych piłkarzy ostatnich trzech miesięcy. W czołówce zestawienia brakuje reprezentantów Polski. Statystycy wzięli pod lupę piłkarzy grających w pięciu najsilniejszych ligach Europy. Analizowano wiele parametrów: liczbę goli, asyst, stworzonych sytuacji, błędów, czy skutecznych interwencji. By piłkarz znalazł się w rankingu, musiał w ciągu ostatnich trzech miesięcy zaliczyć przynajmniej osiem ligowych meczów. Z zestawienia wynika, że najbardziej wydajnym bramkarzem ostatnich miesięcy był Hugo Lloris z Tottenhamu. Francuz nieznacznie wyprzedził Alissona z Romy i Alphonse'a Areolę z PSG. Wśród środkowych obrońców na czele listy znaleźli się grupowi rywale Polaków podczas mundialu - Senegalczyk Kalidou Koulibaly z Napoli i Kolumbijczyk Davinson Sanchez z Tottenhamu. Także listę bocznych obrońców otwiera piłkarz drużyny z Neapolu - to Marco Rui. Środkowych pomocników podzielono na dwie grupy: defensywnych i tzw. box to box. W pierwszym zestawieniu bezkonkurencyjny okazał się Toni Kroos z Realu. Drugie otwiera Christian Eriksen z Tottenhamu, który minimalnie wyprzedził Marka Hamsika z Napoli. Wśród skrzydłowych pierwsze miejsce zajął Leo Messi, który zgromadził najwięcej punktów ze wszystkich notowanych piłkarzy. W gronie środkowych napastników na pierwszym miejscu znalazł się Cristiano Ronaldo. W czołowej dziesiątce zabrakło miejsca dla Roberta Lewandowskiego.

  • 2018.03.26
  • Źródło: goal.com

Ronaldinho zdradza: dzieliły mnie godziny od transferu do... Mógł wcale nie grać dla Barcelony

Czy Ronaldinho pasowałby do Manchesteru i poradziłby sobie w Premier League?

Mógł grać w United

Ronaldinho w obszernym wywiadzie dla magazynu "FourFourTwo" opowiedział o najważniejszych momentach swojej kariery. Nie brakuje wspomnień z okresu gry Brazylijczyka w Barcelonie. Ronaldinho trafił do Barcelony z PSG latem 2003 roku. Niewiele brakowało, a zostałby wtedy piłkarzem Manchesteru United. - To była kwestia godzin. Brakowało tylko detali. Zadzwonił do mnie jednak Sandro Rosell, który zapytał, czy przejdę do Barcelony, jeśli zostanie jej prezydentem. Powiedziałem, że tak - opowiada Ronaldinho. Ostatecznie prezydentem Barcelony został Joan Laporta. Dla Rosella znalazło się miejsce w nowym rozdaniu - objął funkcję wiceprezydenta ds. sportowych. Ronaldinho dotrzymał danego mu słowa. - Negocjacje były szybkie. Przekazałem Anglikom, że wybrałem Barcelonę. To była dobra decyzja. Brazylijczycy zawsze kochali Barcelonę. Teraz za nią tęsknie - mówi Brazylijczyk.

Czy Ronaldinho pasowałby do Manchesteru i poradziłby sobie w Premier League?


Zagłosuj, żeby zobaczyć wyniki

Liczba oddanych głosów: 516

  • 2018.03.26
  • Źródło: Four Four Two