Zidane marnuje karierę temu piłkarzowi Realu Madryt. A miał być wielkim talentem...

Czy Ceballos dobrze zrobił przechodząc do Realu Madryt?

"Nie" dla Ceballosa

Dani Ceballos, jeden z najbardziej obiecujących transferów Realu Madryt w letnim okienku, nie znalazł się w kadrze na spotkanie z Villarrealem. Dla Hiszpana będzie to trzeci ligowy mecz z rzędu, który obejrzy z trybun. Wcześniej Zinédine Zidane nie powołał byłego zawodnika Betisu na spotkania z Barceloną i Celtą Vigo. Starcie z Villarrealem to dwunasta ligowa konfrontacja, w której Ceballos nie wyjdzie na murawę. Wcześniej Andaluzyjczyk nie zagrał ani minuty w meczach z Deportivo, Valencią, Levante, Betisem, Getafe, Gironą, Atlético, Málagą, Athletikiem, Barceloną i Celtą. W tym sezonie La Ligi 21-latek spędził na murawie jedynie 186 minut i tylko dwa razy wychodził w pierwszym składzie: z Alavésem na Mendizorrozie i z Eibarem na Bernabéu. Sytuacja Ceballosa wygląda jeszcze gorzej w rozgrywkach międzynarodowych, w których Królewscy występują lub występowali. Ceballos nie został powołany na Superpuchar Europy z Manchesterm United i nie zagrał ani minuty na Klubowych Mistrzostwach Świata. W Lidze Mistrzów rozegrał raptem 81 minut w sześciu spotkaniach. Zidane stawia na Ceballosa jedynie w rozgrywkach o Copa del Rey. Do tej pory Hiszpan wybiegał w pierwszym składzie we wszystkich spotkaniach o puchar Hiszpanii i niemal wszystkie zaliczył w pełnym wymiarze czasowym. Zizou postanowił zmienić Ceballosa w 74. minucie rewanżowego starcia z Numancią. Ceballos nie cieszy się zaufaniem Zidane’a. Pomocnik Los Blancos rozegrał w tym sezonie 621 minut we wszystkich rozgrywkach. Mniej grali tylko Marcos Llorente (618 minut), Borja Mayoral (604) i Jesús Vallejo. Sytuacja Ceballosa dziwi tym bardziej, bo to właśnie o tego zawodnika Real Madryt zabiegał najmocniej latem ubiegłego roku. Hiszpan miał na stole oferty Barcelony i Atlético, jednak jego zamiarem zawsze była gra na Bernabéu.

Czy Ceballos dobrze zrobił przechodząc do Realu Madryt?


Zagłosuj, żeby zobaczyć wyniki

Liczba oddanych głosów: 380

  • 2018.01.13
  • Źródło: MARCA

Arsene Wenger nie chce odchodzić z Arsenalu. Kibicom zapewne nie spodobają się te słowa

Arsene Wenger nie chce odchodzić z Arsenalu. Kibicom zapewne nie spodobają się te słowa

Oddany

Arsene Wenger nie ma zamiaru rozstawać się z Arsenalem. Francuz twierdzi, że jego praca wciąż przynosi korzyść drużynie. Kontrakt Wengera z Arsenalem obowiązuje do końca czerwca 2019 roku. Media nieustannie spekulują jednak o jego wcześniejszym odejściu. Wszystko przez sytuację drużyny w tabeli. Na razie Arsenal zajmuje w niej szóste miejsce. Do miejsca gwarantującego udział w kolejnej edycji Ligi Mistrzów traci już pięć punktów. - Czy kiedyś zrezygnowałem? Nie. Dlaczego teraz miałbym się zmieniać? Cały czas jestem oddany Arsenalowi - mówi Wenger. - Jestem tu od 21 lat. Zawsze robię to, czego potrzebuje klub. Jeśli będę pracował w Arsenalu jeszcze przez dziesięć lat, to będzie tak samo. Moja sytuacja nie ma znaczenia - dodał Francuz.

  • 2018.01.13
  • Źródło: Sky Sports

Arsene Wenger potwierdził odejście Alexisa z Arsenalu!

Arsene Wenger potwierdził odejście Alexisa z Arsenalu!

Nie przedłuży kontraktu

Arsene Wenger wydaje się pogodzony z odejściem Alexisa Sancheza z Arsenalu. Francuz pierwszy raz tak otwarcie stwierdził, że Chilijczyk może zmienić klub. Kontrakty Sancheza i Mesuta Oezila z Arsenalem wygasają wraz końcem czerwca. Choć o negocjacjach w sprawie ich przedłużenia mówi się od wielu miesięcy, to na razie nie ma żadnych efektów. Zwłaszcza w sprawie Chilijczyka, który jest przymierzany do obu klubów z Manchesteru. - Oezil może zostać w Arsenalu. Wciąż jest taka szansa. Rozmawiamy na temat nowego kontraktu. W tej sprawie jestem większą optymistą niż latem. Sytuacja Sancheza jest inna. Wygląda na to, że nie przedłuży kontraktu i odejdzie z Arsenalu - przyznaje Wenger. - Piłkarze wypełniają kontrakt, bo transfery stały się zbyt drogie. Agenci obiecują klubom, że przyprowadzą piłkarza tylko w zamian za sporą prowizję. Takie podejście zabija rynek transferowy. Coraz więcej piłkarzy będzie wypełniało swoje umowy i zmieniało kluby bez kwoty odstępnego - tłumaczy Francuz.

  • 2018.01.13
  • Źródło: Sky Sports


Klub wypina się na Krychowiaka. "Teraz to ja go nie chce w swoim zespole"

Klub wypina się na Krychowiaka. "Teraz to ja go nie chce w swoim zespole"

Dalsze problemy Krychowiaka

Waldemar Kita nie zamierza dłużej zabiegać o sprowadzenie Grzegorza Krychowiaka. Właściciel FC Nantes uważa, że reprezentant Polski popełnił błąd nie podpisując kontraktu z jego klubem. Kita próbował sprowadzić Krychowiaka w trakcie letniego okna transferowego. Reprezentant Polski nie chciał jednak wracać do Ligue 1. Teraz nie ma już nawet takiej możliwości. - Nie będę o niego zabiegać. Latem namawiałem go, by do nas przyszedł. Tłumaczyłem, że w przedmundialowym sezonie będzie to dla niego najlepsze rozwiązanie. A on kręcił nosem. Moim zdaniem popełnił błąd, że nie skorzystał z mojej oferty - mówi Kita w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". Krychowiak zdecydował się na grę w West Bromwich Albion, ale nie ma pewnego miejsca w jednym ze słabszych klubów Premier League. - Chyba nie pasuje do tej ligi. Tam gra się inaczej niż we Francji czy w Hiszpanii, gdzie podobno może wrócić - komentuje Kita.

  • 2018.01.13
  • Źródło: Przegląd Sportowy