Bukmacherzy wskazali faworyta do wygrania Ligi Mistrzów!

Czy Real Madryt wygra Ligę Mistrzów trzeci raz z rzędu?

Real po raz trzeci z rzędu?

W ostatnich dwóch sezonach najlepszy w Champions League był Real Madryt. Chociaż Królewscy jako pierwsi wygrali Ligę Mistrzów dwa razy z rzędu, to na pewno nie zadowolą się tym osiągnięciem i nie zdejmą nogi z gazu. Początek sezonu wskazywał na to, że na Real nie będzie mocnych. Mistrzowie Hiszpanii dwukrotnie wygrali z Barceloną w Superpucharze Hiszpanii, momentami ośmieszając Katalończyków. Jednak i tak wielki zespół ma swoje problemy. Królewscy, którzy na razie w La Liga muszą radzić sobie bez zawieszonego za czerwoną kartkę Cristiano Ronaldo, w ostatnich dwóch kolejkach nie potrafili uporać się z Valencią i Levante. W obu przypadkach dzielili się punktami z rywalem. Bardzo dobrze kampanię 2017/2018 rozpoczął Marco Asensio, który strzelił już cztery gole w pięciu meczach, co cieszy oczywiście kibiców, lecz odczuwają oni mimo wszystko brak „CR7”.  W słabej dyspozycji jest na razie Gareth Bale, a Karim Benzema złapał kontuzję i nie zagra przez kilka tygodni. Nawet przy tych bolączkach zespół Zinedine’a Zidane’a pozostaje jednym z głównych pretendentów do triumfu w Lidze Mistrzów. Wiedzą to również bukmacherzy. W serwisie Fortuna – Legalny Bukmacher, Real Madryt jest faworytem numer jeden. Kurs 5,00 na wygranie klasyfikacji końcowej przez Królewskich jest najniższym w zestawieniu. Kolejne zespoły w zestawieniu to FC Barcelona, PSG i Bayern Monachium. Kurs na wygranie Ligi Mistrzów przez tę trójkę wynosi 7.50.

Czy Real Madryt wygra Ligę Mistrzów trzeci raz z rzędu?


Zagłosuj, żeby zobaczyć wyniki

Liczba oddanych głosów: 263

  • 2017.09.12
  • Źródło: Onet.pl

Do tego doprowadził wywiad Roberta Lewandowskiego! Chyba nie to chciał osiągnąć nasz kapitan...

Do tego doprowadził wywiad Roberta Lewandowskiego! Chyba nie to chciał osiągnąć nasz kapitan...

Podział w Bayernie

Po głośnym wywiadzie Roberta Lewandowskiego kibice Bayernu Monachium podzielili się na dwie grupy. Jak piszą dziennikarze "Sueddeutsche Zeitung" podział mógł nastąpić także wśród szefów monachijskiego klubu. Choć od wywiadu, którego Robert Lewandowski udzielił dziennikowi "Der Spiegel" minęło już kilka dni, nadal budzi on emocje w niemieckich mediach i w samym Bayernie. Podzielili się nie tylko kibice, którzy w większości stanęli za Polakiem, ale także szefowie Bawarczyków. - Najwyraźniej Robert był wkurzony na fakt, że PSG przeprowadzało wielkie transfery, jednak nie ma się czym martwić, bo mamy utalentowany skład. Lewandowski jest naszym zawodnikiem i zarabia naprawdę godne pieniądze. Piłkarz nie ma takiego wpływu na swoją przyszłość jak myśli Lewandowski - mówił Karl-Heinz Rummenigge, dyrektor generalny Bayernu Monachium, w rozmowie z "Bildem". - Ktokolwiek, kto publicznie skrytykuje naszego trenera, klub czy piłkarzy, natychmiastowo ma problemy ze mną - dodał. Zupełnie inaczej do całej sprawy podchodzi Uli Hoeness. - Prawdziwym problemem w trakcie weekendu nie był wywiad Lewandowskiego dla "Spiegla", ale to, że bardzo, bardzo słabo zagraliśmy w Hoffenheim i doznaliśmy porażki. To mnie zdenerwowało - stwierdził z kolei prezes Bayernu. Hoennes powiedział również, że wywiad przeczytał ze spokojem i nie czuł się źle z tym, co powiedział Polak, choć powinien on skupić się na grę w piłkę. Dziennikarze "Sueddeutsche Zeitung" uważają, że takie zachowanie stwarza dwie możliwości. Pierwsza sprawia, że wywiad Lewandowskiego może być powodem sprzeczek lub nawet rozłamu we władzach Bayernu. Druga, bardziej prawdopodobna, opcja to klasyczny przykład dobrego i złego policjanta. Złym jest oczywiście Rummenigge, który bardzo ostro odpowiedział "Lewemu". Hoenessowi przypadła rola dobrego policjanta, który stara się załagodzić sytuację.

  • 2017.09.12
  • Źródło: Niemieckie media


Mbappe mógł nie trafić do PSG! Inni oferowali więcej, ale była jedna rzecz, która go przekonała!

Mbappe mógł nie trafić do PSG! Inni oferowali więcej, ale była jedna rzecz, która go przekonała!

Ciekawy projekt w swoim mieście

Nasser Al-Khelaifi twierdzi, że kilka klubów oferowało Kylianowi Mbappe więcej od PSG. Piłkarz zdecydował się jednak na przenosiny z AS Monaco do stolicy Francji, by realizować swoje marzenia. Mbappe w ostatnich miesiącach był na celowniku wielu europejskich potęg. Młodym Francuzem interesowały się m.in. Real i Manchester City. Ostatecznie piłkarz zdecydował się na grę dla PSG. Na razie wicemistrzowie Francji wypożyczyli go z AS Monaco. Za rok zostanie sfinalizowany transfer definitywny - jego kwota może sięgnąć nawet 180 mln euro. Prezydent PSG nie ukrywa, że rywalizacja o podpis 18-latka była bardzo zacięta. - Kilka klubów oferowało Mbappe więcej od nas. My jednak wytłumaczyliśmy mu nasz projekt i ambicje. Poza tym to Francuz, który urodził się w Paryżu i ma w sercu PSG - mówi Al-Khelaifi. - Kylian chciał zostać we Francji i grać z tutejszym klubem w Lidze Mistrzów. Teraz chce tworzyć historię w PSG. Zresztą już to zrobił - na pewno widzieliście zdjęcia sprzed dziesięciu lat. One nie kłamią. Mbappe kocha PSG i marzył, by w nim grać - uważa prezydent PSG.

  • 2017.09.12
  • Źródło: The Telegraph

Dybala zdradził swoją przyszłość! Barcelona? No to wszystko jasne! Zaskoczył!

Dybala zdradził swoją przyszłość! Barcelona? No to wszystko jasne! Zaskoczył!

Tak długo, jak będą mnie chcieli

Paulo Dybala zapowiedział, że wiąże swoją przyszłość z Juventusem. Argentyńczyk twierdzi, że latem nie dostał żadnej informacji na temat rzekomej oferty z Barcelony. Dybala był wymieniany w gronie kandydatów do zastąpienia Neymara na Camp Nou. Gwiazdor Juventusu nie zamierza się jednak ruszać z Turynu. - Nie poinformowano mnie o żadnej ofercie z Barcelony. Klub przekazał mi jedynie, że chce, żebym był częścią tego projektu jeszcze przez długi czas. Bardzo się z tego cieszę. Będę grał w Juventusie tak długo, jak Andrea Agnelli będzie chciał mnie w klubie - deklaruje Dybala.

  • 2017.09.12
  • Źródło: Goal.com