Mourinho znów zaczyna i zgania winę za porażkę na... sędziego

Mourinho znów zaczyna i zgania winę za porażkę na... sędziego

Nie odgwizdał karnego

Manchester United przegrał z Manchesterem City 1:2 w szesnastej kolejce Premier League. Po meczu Jose Mourinho stwierdził, że jego drużynie w osiągnięciu dobrego rezultatu przeszkodził arbiter. W 79 minucie doszło do starcia Andera Herrery z Nicolasem Otamendim w polu karnym "The Citizens". Hiszpan twierdził, że był faulowany i że jego zespołowi należy się jedenastka, ale sędzia uznał, że pomocnik "Czerwonych Diabłów" próbował wymusić karny i dał mu żółtą kartkę za symulowanie. Innego zdania jest oczywiście Jose Mourinho, który wskazywał, że mógł być to kluczowy moment dla losów spotkania. - To był oczywisty rzut karny. Przykro mi z powodu mojej drużyny, przykro mi z powodu Michaela Olivera [arbitra meczu - red.], który prowadził zawody w naprawdę dobry sposób, ale to był oczywisty karny - podkreślił portugalski menedżer cytowany przez Sky Sports. - Sędzia popełnił błąd, co się niestety zdarza. W ubiegłym roku byliśmy świadkami identycznej sytuacji podczas wygranego 2:1 spotkania przez Manchester City, kiedy pan Clattenburg nie zauważył jedenastki po faulu Claudio Bravo na Waynie Rooneyu - przypominał Jose Mourinho. - Przykro mi z powodu Michaela Olivera, który spisywał się naprawdę dobrze. Jest jednak człowiekiem, starał się najlepiej, jak tylko mógł i prowadził zawody w bardzo dobry sposób. Popełnił jednak jeden błąd i był to kluczowy błąd dla losów meczu - zaznaczył opiekun "Czerwonych Diabłów".

  • 2017.12.10
  • Źródło: BBC