To może być zgubne dla naszej reprezentacji! Czarna wizja dotycząca Lewandowskiego...

Czy w chwili obecnej jest dla Ciebie w kadrze ktoś, kto mógłby zastąpić Lewego w strzelaniu goli?

Jeden gracz nic nie zmieni

"Nie jest tak, że jak nie ma Roberta, to nie ma komu strzelać. Oczywiście, nikt go nie zastąpi jeden do jednego. Na pewno nie młodzi piłkarze, którzy dopiero zaczynają kariery. Jeśli będziemy liczyć tylko na jego gole, to do niczego nie dojdziemy. Myślenie, że jeden piłkarz może rozwiązać problemy drużyny jest błędne. Robert jest naszą fantastyczną kartą. Inni muszą jednak zrobić dużo więcej, żeby też strzelać gole. Jeden piłkarz na takiej imprezie jak mundial nic nie zrobi" - Zbigniew Boniek.

Czy w chwili obecnej jest dla Ciebie w kadrze ktoś, kto mógłby zastąpić Lewego w strzelaniu goli?


Zagłosuj, żeby zobaczyć wyniki

Liczba oddanych głosów: 516

  • 2017.11.14
  • Źródło: TVP Sport

Boniek skomentował eksperymenty Adama Nawałki! Tak widzi to prezes PZPN'u!

Boniek skomentował eksperymenty Adama Nawałki! Tak widzi to prezes PZPN'u!

Korzystne lekcje

Zbigniew Boniek skomentował mecze reprezentacji Polski z Urugwajem i Meksykiem. Prezes PZPN uważa, że oba spotkania były korzystną lekcją dla naszej drużyny. Po awansie na mistrzostwa świata Adam Nawałka pozwolił sobie na wiele eksperymentów. Selekcjoner zmienił ustawienie reprezentacji, wypróbował też wielu nowych piłkarzy. Efekty? Średnie - remis z Urugwajem i porażka z Meksykiem. - Mecze czasami się przegrywa, porażki czasami uczą. Jak nie jest ich za dużo, to przynoszą korzystne lekcje. To właśnie była lekcja. Ile Meksykanie stworzyli okazji? Zero. Strzelili przypadkowego gola. Byli oczywiście lepsi technicznie, lepiej utrzymywali się przy piłce, lepiej ją rozgrywali od linii obrony. Pozostało nam dużo materiału do analizy. Oba mecze pokazały, że granie trzema stoperami nie byłoby złe, bo moglibyśmy sobie pozwolić na dwóch napastników - komentował Boniek w rozmowie z TVP Sport. - Przyjmujemy porażkę z pokorą. Skończymy mówić o medalach, będziemy myśleć o dobrym losowaniu i wygraniu pierwszego meczu. Jeśli to zrobimy, to możemy daleko zajść - uważa prezes PZPN.

  • 2017.11.14
  • Źródło: TVP Sport


Skandal z udziałem gwiazdy reprezentacji Włoch! Ale zaiskrzyło! Masakra!

Skandal z udziałem gwiazdy reprezentacji Włoch! Ale zaiskrzyło! Masakra!

"K*rwa, ja mam wejść?!"

Reprezentacja Włoch przegrała dwumecz ze Szwecją i nie zagra na przyszłorocznych mistrzostwach świata. To klęska selekcjonera Giampiero Ventury, którego decyzje w trakcie decydującego meczu podważali nawet piłkarze. Daniele De Rossi nie chciał spełnić polecenia trenera i wyjść na rozgrzewkę. Do zdarzenia doszło w trakcie drugiej połowy. Doświadczony defensywny pomocnik nie mógł zrozumieć, dlaczego ma się przygotowywać do wejścia na boisko, skoro jego drużyna musi atakować i dążyć do strzelenia gola, który pozwoliłby na odrobienie straty z pierwszego meczu. Kamery zarejestrowały, jak ruga jednego z członków sztabu szkoleniowego reprezentacji. - K..., ja mam wejść? Musimy wygrać, a nie zremisować - krzyczał wściekły De Rossi. Kapitan Romy w końcu ugiął się i niezadowolony poszedł się rozgrzewać. Na boisku jednak się nie pojawił. Po meczu tłumaczył, że wcale nie odmówił gry dla kadry, ale był przekonany, że wprowadzenie ofensywnego piłkarza przyniesie jej więcej korzyści. - Zwykle rozgrzewamy się trójkami - co pięć minut następuje zmiana. Po prostu powiedziałem, że jest już blisko końca meczu, więc powinni się rozgrzewać napastnicy. Wskazałem na Lorenzo Insigne - tłumaczy De Rossi. - Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem. Po prostu pomyślałem, że lepiej, gdyby to on wszedł na boisko - dodaje mistrz świata z 2006 roku.

  • 2017.11.14
  • Źródło: Football Italia