Wojna o karnego dla Realu trwa! To największa kontrowersja tego sezonu!

Wojna o karnego dla Realu trwa! To największa kontrowersja tego sezonu!

Był karny?

Gdy w 93. minucie meczu sędzia Michael Oliver wskazał na wapno, wydawało się, że piłkarze Juventusu rozerwą go na strzępy. Czy angielski arbiter podjął słuszną decyzję? Czy Benatia faulował? W tamtej akcji Lucas początkowo biegł w kierunku Ronaldo, po czym wstrzymał bieg i przygotowywał się do przyjęcia piłki na linii pola bramkowego. Rozpędzony Benatia zbliżył się za jego plecami, ale Lucas tego nie widział, bowiem od momentu zagrania Kroosa patrzył tylko na piłkę. Benatia zaatakował go od tyłu – najpierw popchnął go rękoma, a później uderzył nogą w jego klatkę piersiową. Większość ekspertów stwierdziła, że sędzia nie popełnił błędu. Takie zachowanie stopera Juventusu należało zakwalifikować jako faul. Tuż po meczu w analizie pomeczowej na antenie Canal+Sport wypowiedział się były sędzia piłkarski Sławomir Stempniewski, który potwierdził, iż Michael Oliver podjął dobrą decyzję. Jednakże dotychczasowy przebieg spotkania, fakt odrobienia wielkiej straty przez Juventus na Santiago Bernabeu, 93. minuta meczu i perspektywa dogrywki – wszystko to sprawiło, że niektórzy są zdania, iż sędzia nie powinien odgwizdywać karnego. Część ekspertów zwróciła jednak uwagę, że takie czynniki nie powinny być brane pod uwagę przy ocenianiu prawidłowości danego zachowania piłkarza.

  • 2018.04.12
  • Źródło: Twitter

Barcelona atakuje Real! "Kradzież stulecia", "Skandal w ich stylu". Ostro jadą!

Barcelona atakuje Real! "Kradzież stulecia", "Skandal w ich stylu". Ostro jadą!

Atak na Real

Real Madryt był o krok od katastrofy. "Królewscy" przegrywali u siebie 0:3 i byli bliscy dogrywki z Juventusem. Tymczasem w ostatniej minucie meczu sędzia Michael Oliver podyktował rzut karny, którego na gola zamienił Cristiano Ronaldo. Ostatecznie w dwumeczu było 4:3 dla Realu, co dało awans mistrzom Hiszpanii. Okładka katalońskiego "Sportu" jest utrzymana w czarnych kolorach. "Kradzież stulecia" głosi wielki napis, a z boku można jeszcze przeczytać, że sędzia wymyślił rzut karny i jest to skandal. Również na okładce "Mundo Deportivo" można znaleźć sugestie, że karny był wątpliwy - "Magister sędziowania". "Real awansował w swoim stylu" - czytamy.

  • 2018.04.12
  • Źródło: Twitter

Buffon zabrał głos po szalonym meczu z Realem. Skierował w stronę Realu zdumiewające słowa!

Buffon zabrał głos po szalonym meczu z Realem. Skierował w stronę Realu zdumiewające słowa!

Niech zwyciężą

Juventus w szalonych okolicznościach odpadł w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. "Stara Dama" odrobiła na Santiago Bernabeu trzy gole straty z meczu u siebie, ale w doliczonym czasie gry straciła bramkę z rzutu karnego. Pogodzić z tym nie mógł się Gianluigi Buffon, bramkarz "Bianconerich". - Daliśmy z siebie wszystko, co mogliśmy. Real Madryt to świetna drużyna i mam nadzieję, że zwyciężą w tych rozgrywkach. My jednak w pełni zasługiwaliśmy, aby zagrać dogrywkę - powiedział Buffon, cytowany przez oficjalną stronę internetową UEFA. - Życie toczy się dalej. Jestem zadowolony i dumny z tego jak zagraliśmy. Sprawiliśmy, że niemożliwe było możliwe. Szkoda, że tak to się skończyło - żałował. - Zaczęliśmy mecz mówiąc sobie, że mamy 0,000001% szansa na awans, ale w życiu nigdy niczego nie wiesz, ponieważ mamy zespół z zawodnikami mającymi zdumiewający charakter, którzy są w stanie zrobić wszystko - przyznał. - Koncentrowaliśmy się na wykonaniu jednego kroku w danym momencie i w końcu odrobiliśmy straty. Jestem dumny, że mogę być częścią tej grupy zawodników - stwierdził.

  • 2018.04.12
  • Źródło: Twitter


Gwiazda Realu kpi z Barcelony! "Nie skończyliśmy jak Barcelona, bo..."

Gwiazda Realu kpi z Barcelony! "Nie skończyliśmy jak Barcelona, bo..."

Marcelo o Barcelonie

We wtorek Barcelona odpadła z Ligi Mistrzów po porażce z Romą 0:3, choć w pierwszym meczu "Blaugrana" wygrała aż 4:1. Wczoraj bliski odpadnięcia był Real Madryt, który stracił całą przewagę z meczu w Turynie, lecz ostatecznie "Królewscy" zdołali zdobyć decydującą bramkę po rzucie karnym w końcówce spotkania. Po meczu kapitan hiszpańskiej ekipy, Marcelo, wyraził zadowolenie, że jego koledzy przetrwali trudne chwile. Dzięki temu to oni zagrają w półfinale Ligi Mistrzów. - Stawiliśmy czoła temu, co się stało i zrobiliśmy wszystko, aby awansować dalej. Nie skończyliśmy jak Barcelona, bo jesteśmy Realem Madryt - powiedział Brazylijczyk, który ocenił także decyzję sędziego Olivera. - Rzut karny był ewidentny - podsumował.

  • 2018.04.12
  • Źródło: Twitter