Zbigniew Boniek zawsze zadzierał nosa! Prezes PZPN'u nigdy nie był święty!

Czy charyzmatyczny charakter pomaga Bońkowi w pełnieniu funkcji prezesa PZPN?

Wywiad z Bońkiem

Zbigniew Boniek przyznał na łamach "Gazety Wyborczej", że ma trudny charakter i w kilku sytuacjach mógł zachować się bardziej rozważnie. Boniek to barwna i charyzmatyczna postać. Prezes PZPN jest szczery, a przez to czasem kontrowersyjny. Jeśli coś go wkurzy czy zirytuje, to od razu da o tym znać. - Zwykle wolę milczeć, niż głupio gadać, ale kiedy mnie coś wkurzy, walę prosto z mostu - powiedział Boniek. Trudny charakter Bońka był zauważalny już od wczesnej młodości. - Już na początku kariery, w Zawiszy, obraziłem sędziego, który nie uznał nam gola. W efekcie zostałem zawieszony na kilka spotkań - dodał. Boniek przyznał, że często sprzeczał się z działaczami klubów, w których występował.- Przed transferem do Widzewa też doszło do ostrej pyskówki. Nie wyszedł mi rzut karny i jeden z działaczy zaczął mnie wyzywać, więc nie pozostałem mu dłużny. Nie miałem już czego szukać w Zawiszy - stwierdził. Zdarzało się, że żarty Bońka były odbierane zupełnie inaczej, niż powinny. - Na konferencji prasowej po meczu z Belgią, której strzeliłem trzy gole, byłem tak zadowolony, że w studiu spytałem: "A gdzie krzesło dla pana Bońka?". To był żart, ale oczywiście uznano, że zadzieram nosa - zakończył Boniek.

Czy charyzmatyczny charakter pomaga Bońkowi w pełnieniu funkcji prezesa PZPN?


Zagłosuj, żeby zobaczyć wyniki

Liczba oddanych głosów: 170

  • 2018.01.07
  • Źródło: wyborcza.pl