MagiaFutbolu.pl - ciekawie i wesoło o piłce nożnej

 

Po odejściu Ronaldo fani odwrócili się od Realu? Real szybko to odczuł!

Po odejściu Ronaldo fani odwrócili się od Realu? Real szybko to odczuł!

Zatrważająca frekwencja

Podczas meczu Realu Madryt z Getafe na trybunach Santiago Bernabeu znalazło się 48 446 widzów. By w ostatnich latach odszukać mecz z mniejszą widownią w Madrycie w spotkaniu ligowym, trzeba sięgnąć aż do 2009 r. - 24 maja na meczu z Mallorcą pojawiło się 44 270 kibiców. To był ostatni mecz przed przyjściem Cristiano Ronaldo. Co warte podkreślenia, wczorajsza liczba widzów była niższa nawet od najgorszego rezultatu z poprzedniego sezonu. Gdy Real nie liczył się już w walce o mistrzostwo, na mecz z Getafe przyszło 55 106 kibiców.

  • Dzisiaj
  • Źródło: Twitter

Kibice Barcy powinni martwić się o Suareza? Oto odpowiedź kiedy zacznie strzelać!

Kibice Barcy powinni martwić się o Suareza? Oto odpowiedź kiedy zacznie strzelać!

Początek sezonu Suareza

Luis Suárez nie trafił do siatki rywala ani w meczu o Superpuchar Hiszpanii ani w spotkaniu inaugurującym nowy sezon ligowy. Kibice FC Barcelony nie mają jednak powodów do obaw. Tak jak wszyscy napastnicy, Urugwajczyk jest piłkarzem, z którego klub jest zadowolony. W stolicy Katalonii wiedzą, że gdy El Pistolero wreszcie się przełamie, pójdzie z górki. Żartobliwie stwierdzić można, że Suárez jest jak silnik diesla. W sezon wchodzi spokojnie, bez szaleństw, ale gdy już osiągnie swój poziom, jest nie do zatrzymania. Najlepszy przykład to rok 2014. Po Mundialu Urugwajczyk pauzował przez pierwsze dwa miesiące z powodu kary nałożonej przez FIFA. Regularnie zaczął grać dopiero w październiku, a na pierwszego gola w lidze czekał kolejne dwa miesiące - strzelił dopiero w spotkaniu z Cordobą, kilka dni przed Bożym Narodzeniem. W sezonie 2015/2016 swoją pierwszą bramkę zdobył szybciej, bo już w pierwszej ligowej potyczce na San Mamés z Athletikiem. W Lidze Mistrzów było podobnie - trafił w pierwszym meczu przeciw Romie. Na listę strzelców wpisał się także podczas meczu o Superpuchar Europy - to był pierwszy oficjalny mecz Barçy w sezonie. W 2016 roku było podobnie, trafił w pierwszych spotkaniach o Superpuchar Hiszpanii, w lidze oraz Champions League (przeciwko Sevilli, Betisowi i Celtikowi). Poprzedni rok był inny. Suárez nie strzelił gola w żadnym z dwóch meczów z Realem Madryt, które decydowały o Superpucharze Hiszpanii. Dwa pierwsze spotkania ligowe opuścił z powodu urazu kolana, ale w następnym, przeciw Espanyolowi, już wystąpił i nawet trafił do siatki. Absencja bramkowa w Lidze Mistrzów trwała jednak dłużej - Urugwajczyk przełamał się dopiero w kwietniu, w pierwszym meczu ćwierćfinałowym z Romą.

  • Dzisiaj
  • Źródło: Twitter

Fortuna na ławce rezerwowych Barcelony! To najdroższa ławka w historii

Fortuna na ławce rezerwowych Barcelony! To najdroższa ławka w historii

Ławka Barcy

Ernesto Valverde nie może narzekać na ławkę rezerwowych Barcelony. W meczu z Deportivo Alavés zasiedli na niej piłkarze, za których klub zapłacił łącznie aż 294 miliony euro. Spotkanie rozpoczęli na ławce Jasper Cillesen (13 milionów euro), Clement Lenglet (35 milionów euro), Arthur (31 milionów euro), Malcom (41 milionów euro), Arturo Vidal (19 milionów euro) oraz Coutinho (155 milionów euro). Obok nich na ławce zasiadł także Rafinha, który nie kosztował Barcelony nawet euro. Łącznie ci piłkarze kosztowali Barcelonę 294 miliony euro. To "najdroższa" ławka rezerwowych w historii klubu. W poprzednim sezonie ławka Barcelony kosztowała maksymalnie 131 milionów euro, co nie jest nawet połową kwoty z meczu z Deportivo Alavés.

  • Dzisiaj
  • Źródło: Twitter


Bayern potwierdza: wpłynęła oferta za Lewandowskiego na 150 mln!

Bayern potwierdza: wpłynęła oferta za Lewandowskiego na 150 mln!

Oferta za Lewego

Uli Hoeness wyjawił, że Bayern Monachium mógł sprzedać Roberta Lewandowskiego za naprawdę duże pieniądze. Szef Bawarczyków wyjaśnił, że mistrzowi Niemiec ciężko byłoby znaleźć jednak następce dla Polaka. Tego lata bardzo wiele pisało się o odejściu Roberta Lewandowskiego z Bayernu. Reprezentant Polski nie chciał już podobno dalej grać w niemieckim zespole i pragnął odejść do innej ligi. Interesowały się nim Real Madryt, PSG czy Chelsea, ale ostatecznie nic z transferu nie wyszło. Hoeness tłumaczy, dlaczego Bawarczycy zatrzymali 29-letniego napastnika. - Mogliśmy sprzedać Lewandowskiego tego lata za 150 milionów euro. Ale wtedy zostalibyśmy z samym Sandro Wagnerem w ataku, a na rynku transferowym nie ma dostępnego żadnego napastnika, który gwarantowałby ponad 30 bramek na sezon - podkreślił Niemiec. - Robert chciał umówić się ze mną i z Kalle na rozmowę jakieś pięć razy. Odpowiedziałem mu, że będę miał czas dopiero drugiego września o 14:30 [po zamknięciu okna transferowego w Niemczech - red.] - zdradził.

  • 2018.08.19
  • Źródło: Twitter